Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 2 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

To nie urzędnicy powinni podejmować decyzję o przyszłości szpitali – wywiad z Małgorzatą Tudaj

Pomysły na kolejną reformę służby zdrowia nie przestają rozpalać emocji. Choć wciąż nie ma szczegółów rządowych założeń, przedstawiciele samorządów nie mają wątpliwości, że centralizacja szpitali nie przyniesie żadnych korzyści. „Pamiętamy czasy, gdy szpitale były centralnie zarządzanie i nie chcemy tego powtarzać. Myślę, że nie ma lepszej formy zarządzania aniżeli samorząd, który jest bliżej mieszkańca, pacjenta i petenta. To jest podstawa” – mówi Małgorzata Tudaj, Starosta Powiatu Kędzierzyńsko-Kozielskiego.

Nowy pomysł na zreformowanie systemu opieki zdrowotnej w Polsce, a w szczególności plany zmiany organu prowadzącego dla szpitali powiatowych wywołuje ogromne emocje. Dlaczego tak się dzieje?

Małgorzata Tudaj: Myślę, że rozporządzenie z 23 grudnia 2020 roku rozpaliło nas wszystkich, czyli organy założycielskie, pracowników szpitali, jak również samorządy województwa. Z jego treści wynika, że do końca lutego mają zostać wypracowane założenia do reformy szpitalnictwa, a już 31 maja ma się pojawić projekt ustawy. Znajdujemy się teraz w trudnym momencie, przeprowadzane są szczepienia, z czym wiąże się niemałe zamieszanie. Kluczowe jest też to, że jeśli chce się dyskutować o kolejnej reformie systemu opieki zdrowotnej, to nie urzędnicy powinni podejmować decyzję o przyszłości szpitali. Myślę, że w skład Zespołu, który został powołany przez wiceministra zdrowia powinni wchodzić osoby chociażby zarządzające szpitalami i ich organy założycielskie. Jest to rzecz absolutnie nieprawidłowa i niedopuszczalna. Pamiętamy czasy, gdy szpitale były centralnie zarządzane i nie chcemy tego powtarzać. Myślę, że nie ma lepszej formy zarządzania aniżeli samorząd, który jest bliżej mieszkańca, pacjenta i petenta. To jest podstawa.

Pojawiają się też głosy, że powodem do reformy systemu jest niewłaściwe zarządzanie szpitalami powiatowymi

Małgorzata Tudaj: Absolutnie się z tym nie zgadzam. Nie mam wątpliwości co do tego, że reforma jest potrzebna. Jednak to powinny być zmiany w zakresie oddziałów szpitalnych, sieci szpitali. Poprzednie zmiany nie spełniły oczekiwań. Według rocznika statystycznego w latach 2005-2007 ubyło 9 oddziałów szpitalnych, w latach 2007-2015 powstały 964 oddziały i w czasie, kiedy była tworzona sieć szpitali, czyli w latach 2015-2018 dodatkowo powstało 295 oddziałów szpitalnych. Według mnie to, co się dzieje teraz to strzelanie do własnej bramki.

Nie bez znaczenia jest też chyba czas – pomysł pada w samym środku pandemii. To dobry moment na takie rewolucje?

Małgorzata Tudaj: Absolutnie nie. Dodatkowo jest to początek roku, zaczyna się kreowanie budżetów, następuje wiele zmian organizacyjnych. Jako samorządy zajmujemy się też transportem publicznym, oświatą. Musimy zająć się wieloma tematami ale przede wszystkim chcielibyśmy być uczestnikami planów dotyczących służby zdrowia, bo to my jesteśmy najbliżej pacjenta. Według mnie szpital w Kędzierzynie-Koźlu jest dobrym szpitalem. Przez cały czas trwania COVID-u byliśmy szpitalem jednoimiennym, mamy dobrą sytuację finansową. Jednak na taką sytuację złożyła się ciężka praca dyrekcji, wszystkich pracowników szpitala. I co chce się teraz zrobić z samorządami, które w ostatnich latach włożyły miliony w szpitale powiatowe? Przeznaczyliśmy ogromne środki na aparaturę medyczną, modernizację, rozbudowę. Nie można dokonywać oddłużenia innych szpitali kosztem dobrze prosperującego szpitala powiatowego. Brak przedstawicieli szpitali i samorządów w ministerialnym Zespole to podstawowy błąd. Przecież to my wraz z dyrektorami szpitali najlepiej wiemy, jaki jest przepływ pieniądza, jak są wycenione świadczenia zdrowotne. To są detale, które w tej sytuacji są kluczowe.

A czy Pani zdaniem zmiana organu prowadzącego może negatywnie wpłynąć na jakość świadczenia usług medycznych?

Małgorzata Tudaj: Zdecydowanie tak. Jak wspomniałam wcześniej, to samorządy mają najlepsze rozeznanie w terenie. Mamy Komisję Zdrowia, mamy bezpośredni kontakt z mieszkańcami, wiemy jakie są ich oczekiwania. To, co chce nam teraz zgotować rząd, to powrót do czasów socjalistycznych.

Rozmawiała Małgorzata Orłowska/Dziennik Warto Wiedzieć

Foto z archiwum

m_tudaj_410_310_5.jpeg

Wersja XML